Robert

Czasy drugiej wojny światowej może nie stanowią przyjemnego tematu. Zginęło wielu naszych rodaków. Zresztą nie tylko Polacy ginęli na froncie. Przecież ten czas sprawił, że mnóstwo ludzi zginęło, którzy walczyli o swoją i innych osób wolność. Niezależnie jaką narodowość wymienimy – zawsze znajdziemy jakieś ofiary wśród nich, które oddały swoje życie w czasie II wojny światowej. Jednak główna siła w tym okresie skupiona była przeciwko Żydom. Naziści próbowali zrobić wszystko, aby doprowadzić do likwidacji tego narodu. Na szczęście im się to nie udało. O niełatwym losie Żydów podczas drugiej wojny światowej opowiada książka pt. “Żółty ptak śpiewa” Jennifer Rosner (https://www.taniaksiazka.pl/zolty-ptak-spiewa-jennifer-rossner-p-1345157.html).

Życie w ukryciu

Na temat życia w ukryciu w tym okresie Żydzi, którym udało się przetrwać ten niełatwy czas mogliby opowiedzieć bardzo dużo. Aby przeżyć musieli ukrywać się w piwnicach, na strychach, w mieszkaniach, które były tworzone naprędce w starych, opuszczonych magazynach. Bardzo często na jednym, małym metrażu żyło ich naprawdę wielu. Czasem żydowskie dzieci były chowane pośród polskich, żeby miały one szansę na przetrwanie. Jakie miejsce nie przyjdzie nam do głowy – istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że można tam było spotkać narodowość żydowską. I o tym właśnie opowiada również książka Jennifer Rosner. Jest lato 1941 roku. Róża razem ze swoją córeczką Szirą zostają zmuszone do tego, aby ukrywać się przed nazistami w stodole. Aby móc przetrwać nie mogą wydawać żądnych hałasów. Ciągłe życie w samej stodole może wydawać się nudne. Jednak ważniejsze jest życie, dlatego dziewczynka oraz kobieta tkwią w miejscu, aby nikt nie wydał ich miejsca ukrycia Niemcom.

Żółty ptak


Szira jest małą dziewczynką, która niedokładnie rozumie dlaczego muszą się ukrywać. Najchętniej wychyliłaby nosa ze stodoły. Jednak wtedy ktoś mógłby je zauważyć. Dlatego mama wymyśla dla niej specjalną opowieść o zaczarowanym ogrodzie, gdzie śpiewa bajeczny, żółty ptak. Wygrywa on wszystkie melodie, jakie tylko mała dziewczynka sobie zażyczy. Od tej pory, dzięki opowieści mamy, życie w stodole wydaje się dziewczynce bardziej kolorowe. Do momentu aż obie zostają zmuszone do ucieczki ze swojego bezpiecznego miejsca. Róża musi podjąć bardzo ciężką decyzję. Jej serce pęka na pół, ale jeżeli chce aby Szira przeżyła musi ją zostawić pod opieką sióstr zakonnych. Sama wyrusza w drogę, której małe dziecko mogłoby nie przeżyć. Czy ponownie uda im się spotkać? “Żółty ptaka śpiew” udzieli nam odpowiedzi na te pytania. Warto zanurzyć się w tą fikcyjną opowieść o Żydówkach, które szukały pocieszenia w bajkowym świecie.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Dominik Rutkowski można powiedzieć, że ma już swoje lata, jednak z powodzeniem zaczął tworzyć dopiero od niedawna. Zanim odkrył swoje obecne powołanie pracował w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Potem zmienił trochę swój front działania i zatrudnił się w wydawnictwie, gdzie pouczano jak skutecznie nie płacić podatków. Jego kariera dziennikarska rozwinęła się później, gdzie miał przyjemność tworzyć dla takich pism, jak “Biografie”, “Focus”, “Focus Historia” i “Playboy”. Kocha podróżować i może z dumą pochwalić się, że odwiedził już Mongolię, Syberię, Chiny, Maroko, Gruzję, Meksyk, Japonię, Albanię, RPA i Iran. Kiedy siedzi w jednym miejscu to tworzy. W 2020 roku na rynek wypuszcza “Złe dzieci” (https://www.taniaksiazka.pl/zle-dzieci-dominik-rutkowski-p-1337744.html).

Schyłek PRL-u

Czy ktokolwiek z nas pamięta jeszcze czasy PRL-u? Czy ktokolwiek miał szansę na to, aby żyć w tych nie łatwych dla Polski czasach? Tak, na pewno odezwałoby się parę osób, które doskonale pamiętają trudności, jakie związane były z tamtymi czasami. Autor przenosi nas do tego okresu. A właściwie to mamy rok 1984, kiedy to PRL chylił się już ku upadkowi. Wielu Warszawiaków rusza przed siebie topiąc się powoli w śnieżnej brei, która zalega na ulicach Warszawy. Wśród nich jest Mietek, którego zadaniem jest oprowadzanie ludzi po Warszawie. Może do końca jego praca nie jest zła, jednak czasem warunki jej wykonywania nie są zbyt dobre. Pewnego dnia Mietek oprowadza po Warszawie dwójkę Norwegów, którzy widać od początku nie są zainteresowani poznaniem najważniejszych zabytków Warszawy. Ewidentnie czegoś poszukują. Jednak nie chcą powiedzieć Mietkowi o co chodzi. Dopiero po trzydziestu latach od tego wydarzenia mężczyzna będzie miał szansę przekonać się o co tak naprawdę chodziło.

Piętno i brzemię

To co zobaczy Mietek wstrząśnie nim do głębi. Na tyle, że będzie chciał on wyruszyć na własne śledztwo, które będzie miało na celu do doprowadzenia go do prawdy. Jednak co takiego wydarzyło się trzydzieści lat wcześniej? Co Norwegowie chcieli ukryć? Dlaczego Mietek czuje, że czyjeś piętno stało się teraz jego własnym brzemieniem, którego nie będzie mu tak łatwo zrzucić z pleców? “Złe dzieci” Dominika Rutkowskiego to opowieść o schyłkowych latach czasu okupacyjnego, PRL’u, który miesza się z czasami obecnymi. Autor tak prowadzi czytelnika, że kiedy wydaje się, iż już wszystko jest wyjaśnione okazuje się, że trop był błędny i od nowa należy prowadzić dedukcję osób winnych. Razem z Mietkiem, który nie może zasnąć z tego powodu wejdźmy na trop, aby móc rozwiązać tajemnicę zagadki sprzed ponad trzydziestu lat i dwój tajemniczych Norwegów.

Vintage obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

II wojna światowa była czasem, który na stałe wpisał się w historię naszego kraju i nie tylko. Atak Hitlera na nasz kraj, jego roszczenia i wszystkie inne wydarzenia pozostawiły mocny ślad nie tylko na naszej historii, ale również na psychice wielu osób. Nawet, jeżeli ktoś przeżył ten czas, to na pewno przez bardzo długi czas nie mógł spać spokojnie. Ten okres, tak smutny dla naszego kraju, pokazał jednak, że nasz naród to prawdziwi bohaterowie. Na terenie naszego kraju były takie osoby, które może osobiście nie mogły angażować się w walkę na froncie, ale chętnie i aktywnie pomagały narażając się niemieckim żołnierzom. Do dzisiaj pamięć o tych osobach nie ginie. Jedną z takich osób jest Irena Sendlerowa. To właśnie o niej napisał J Mazzeo Tilar. Jego książka nosi tytuł “Dzieci Sendlerowej“.

Sprawiedliwa wśród Narodów Świata

Irena Sendlerowa przyszła na świat w roku 1910. Zmarła w roku 2008 w Warszawie. Przez bardzo długi czas nikt dokładnie nie wiedział co ta dzielna kobieta tak naprawdę zrobiła. Dopiero grupa teatralna z amerykańskiej szkoły średniej w roku 2000 sprawiła, że cała historia wyszła na jaw. A kobieta miała naprawdę wielkie zasługi – w szczególności dla społeczności żydowskiej. I ten właśnie motyw J Mazzeo Tilar postanowił wykorzystać w swojej książkę. W 2020 roku na rynku ukażę się nowa pozycja, która wychwala czyny tej kobiety. A co ona zrobiła? Uratowała ponad 2500 tysiąca małych, żydowskich dzieci. Czy to mały czyn? Oczywiście, że nie! W szczególności, że robiła to w czasach II wojny światowej. Kto pomagał Żydom w tym okresie podpisywał z góry na siebie wyrok śmierci. Sendlerowa musiała wykazać się więc wielkim sprytem. Przy czym nie tylko nie mogła narazić siebie, dzieci, ale również osób, które jej wiernie w tym pomagały.

2500

Aby nigdy nie zapomnieć o tych dzieciach, ich imionach i nazwiskach stworzyła ona listę, gdzie zapisała ich wszystkie dane. Zamknęła ją w butelce, którą bardzo starannie ukryła u znajomego na działce pod drzewem. Czyniąc to chciała, aby po wojnie rodzice i reszta rodziny miała szansę na odnalezienie dzieci. Nie myślała jednak, że to 90% krewnych tych małych istot nie będzie miała szansy na przeżycie. Rodziny żydowskie zaufały jej i oddawały jej swoje dzieci pod opiekę. A ona razem ze swoimi współpracownicami przemycała je pod ubraniami, w kartonach, a nawet w trumnach, które były wywożone z warszawskiego getta. Miała różne sposoby na to, aby działać tak, żeby nikt się niczego nie dowiedział ryzykując przy tym własne życie. “Dzieci Sendlerowej” to jedna z obowiązkowych pozycji, które należy poznać.

Red obraz autorstwa freepik - www.freepik.com