II wojna światowa była czasem, który na stałe wpisał się w historię naszego kraju i nie tylko. Atak Hitlera na nasz kraj, jego roszczenia i wszystkie inne wydarzenia pozostawiły mocny ślad nie tylko na naszej historii, ale również na psychice wielu osób. Nawet, jeżeli ktoś przeżył ten czas, to na pewno przez bardzo długi czas nie mógł spać spokojnie. Ten okres, tak smutny dla naszego kraju, pokazał jednak, że nasz naród to prawdziwi bohaterowie. Na terenie naszego kraju były takie osoby, które może osobiście nie mogły angażować się w walkę na froncie, ale chętnie i aktywnie pomagały narażając się niemieckim żołnierzom. Do dzisiaj pamięć o tych osobach nie ginie. Jedną z takich osób jest Irena Sendlerowa. To właśnie o niej napisał J Mazzeo Tilar. Jego książka nosi tytuł “Dzieci Sendlerowej“.

Sprawiedliwa wśród Narodów Świata

Irena Sendlerowa przyszła na świat w roku 1910. Zmarła w roku 2008 w Warszawie. Przez bardzo długi czas nikt dokładnie nie wiedział co ta dzielna kobieta tak naprawdę zrobiła. Dopiero grupa teatralna z amerykańskiej szkoły średniej w roku 2000 sprawiła, że cała historia wyszła na jaw. A kobieta miała naprawdę wielkie zasługi – w szczególności dla społeczności żydowskiej. I ten właśnie motyw J Mazzeo Tilar postanowił wykorzystać w swojej książkę. W 2020 roku na rynku ukażę się nowa pozycja, która wychwala czyny tej kobiety. A co ona zrobiła? Uratowała ponad 2500 tysiąca małych, żydowskich dzieci. Czy to mały czyn? Oczywiście, że nie! W szczególności, że robiła to w czasach II wojny światowej. Kto pomagał Żydom w tym okresie podpisywał z góry na siebie wyrok śmierci. Sendlerowa musiała wykazać się więc wielkim sprytem. Przy czym nie tylko nie mogła narazić siebie, dzieci, ale również osób, które jej wiernie w tym pomagały.

2500

Aby nigdy nie zapomnieć o tych dzieciach, ich imionach i nazwiskach stworzyła ona listę, gdzie zapisała ich wszystkie dane. Zamknęła ją w butelce, którą bardzo starannie ukryła u znajomego na działce pod drzewem. Czyniąc to chciała, aby po wojnie rodzice i reszta rodziny miała szansę na odnalezienie dzieci. Nie myślała jednak, że to 90% krewnych tych małych istot nie będzie miała szansy na przeżycie. Rodziny żydowskie zaufały jej i oddawały jej swoje dzieci pod opiekę. A ona razem ze swoimi współpracownicami przemycała je pod ubraniami, w kartonach, a nawet w trumnach, które były wywożone z warszawskiego getta. Miała różne sposoby na to, aby działać tak, żeby nikt się niczego nie dowiedział ryzykując przy tym własne życie. “Dzieci Sendlerowej” to jedna z obowiązkowych pozycji, które należy poznać.

Red obraz autorstwa freepik - www.freepik.com